Jak zrobić bimber z buraków w domu  Jak zrobić bimber z jabłek w domu - prosty, krok po kroku przepis  Przepis na bimber z buraków  Bimber z ziemniaków  Jak oczyścić bimber z zapachu i olejków fuzlowych w domu?  Burak księżycowy: 3 przepisy kulinarne w domu  Słodowy bimber  Chleb bimber: 12 przepisów w domu Wódka Bimber z Manufaktury 0.50 l 604485 Wódka Bimber z Manufaktury 0.50 mleka i jabłek. Gładka tekstura skrywa w sobie delikatną słodycz ziemniaków Koperek to kolejna przyprawa, która lubi towarzystwo ziemniaków - szczególnie młodych z dodatkiem jajka sadzonego i zsiadłego mleka. Marynatę z oleju i ziół do ziemniaków najlepiej Puree ziemniaczane bez mleka – WYKONANIE. Ziemniaki obieramy, kroimy i gotujemy na parze lub w lekko osolonej wodzie. Można też ugotować je w mundurkach i potem obrać. Odcedzone pyry wrzucamy do dużego garnka lub miski, dodajemy jogurt lub mleko, płatki drożdżowe, cebulę, sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową i wszystko traktujemy Oto jak zrobić bimber Blackberry – pyszny bimber o smaku. Przepis na domowy bimber . Nie musisz się martwić, że nadal wysadzisz swój bimber! Każdy może zrobić ten domowy bimber z jeżynowym przepisem z zaledwie kilku prostych składników i odrobiny cierpliwości. Ponadto dodaliśmy poniżej nasze 4 ulubione sposoby podawania domowego Po czym bimber jest destylowany z mleka. Pomidor. Litr koncentratu pomidorowego rozcieńcza się w 30 litrach wody, dodaje 10 kg cukru i dodaje 0,5 litra piwa. Destylowane po fermentacji. Bimber wykonany z pasty pomidorowej okazuje się być dobrej jakości, ale jego wydajność wynosi 7-8 litrów, co nie jest najlepszą opcją przy użyciu 10 akCt. Wyniki wyszukiwania dla bimber z mleka REKLAMA Wideoprzepisy bimber z mleka - bimber z mleka REKLAMA Książki kucharskie bimber z mleka - bimber z mleka 2 przepisy Książka kucharska bez mleka nalesniki bez mleka z jablkami z miodem Puszyste racuchy z jabłkami, bez drożdży Skopiowań: 0 1 przepis Książka kucharska Sernik z mleka z porzeczkami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sernik z mleka z porzeczkami Skopiowań: 2 1 przepis Książka kucharska Sernik z mleka z porzeczkami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sernik z mleka z porzeczkami Skopiowań: 0 1 przepis Książka kucharska Sernik z mleka z porzeczkami Sernik z mleka z porzeczkami Skopiowań: 0 Kucharze bimber z mleka - bimber z mleka Nie znaleziono użytkowników spełniających kryteria wyszukiwania. Artykuły bimber z mleka - bimber z mleka REKLAMA Jednoznacznie nie da się przedstawić przepisu na bimber, który sprawdziłby się u wszystkich. Wynika to z wielu czynników: jakości wody, owoców, sposobu gotowania i warunków, w jakich pracuje zacier. Mogę jednak przedstawić metody, jakie od wielu lat stosuję i udoskonalam. Być może pomoże to Wam uzyskać dobrej jakości bimber. Zanim jednak to nastąpi, tytułem wstępu przedstawię kilka uniwersalnych zasad: Przygotowując, nastaw pamiętajmy o ilości cukru. Wypracowany zacier, powinien być wytrawny ( w smaku nie powinniśmy wyczuwać cukru )Przygotowując, bimber z owoców zadbajmy, by zacier nie zawierał dużej ilości osadów i resztek owoców. Dolewając, wypracowany zacier do kotła użyjmy sitaka. Sfermentowane owoce mogą, w końcowym etapie gotowania bimbru mogą mieć kluczowe dla jego po wypracowaniu nie powinien zbyt długo leżeć. Obserwując, rurkę fermentacyjną zauważysz, brak przepływu gazu z balona jest, to czytelny sygnał do dalszych należy gotować bimbru z owoców więcej jak dwa razy. Aparatura do bimbru Aparatura do bimbru, jak zrobić bimber w domowych warunkach? Według mnie najlepsza aparatura do bimbru to taka, która wykonana została, ze stali kwasoodpornej. Rozwiązanie takie można uzasadnić łatwością w utrzymaniu czystości, stal nie wchodzi w reakcję z alkoholem, nie koroduje itd. Zalet jest naprawdę wiele, kiedyś eksperymentowałem ze szkłem – finał był zawsze ten sam: stłuczka. Albo podczas mycia, albo podczas transportu zawsze kończyło się wyszczerbieniem łączeń, albo potłuczeniem. Destylator do bimbru, który widzicie, na zdjęciu wykonałem, sam korzystając, z dostępnych w sklepach metalowych materiałów. Rurki kwasoodporne, szklane, grzałka itp. bez najmniejszego problemu można dziś kupić. Jedyny problem to: usługi tokarskie i spawanie stali kwasoodpornej – dyskretny i zaufany tokarz na wagę złota. Komu nie chce się robić takiej aparatury do pędzenia bimbru w internecie znajdzie mnóstwo lepszych lub gorszych urządzeń. Moja rada przy kupnie: jak najmniej elektroniki – termometry, czujniku itp. z czasem ulegną awarii. Ale po klei. Całkiem przypadkowo udało mi się zdobić niesamowity bimber ze śliwek. Jako smakosz wina postanowiłem zrobić ze śliwek słodkie deserowe wino. Przygotowałem nastaw, wino wypracowało, dwa razy zlałem młode wino i … Ani to smaku, ani wyglądu. Załamałem się tyle pracy na marne … zrywanie owoców, wyciskanie soku itd. Myślę, trudno przegotuję to i zobaczymy. Przegotowałem, dwa razy wino ze śliwek wyszło SUPER!!!. Poczęstowałem kilka osób, które były pod dużym wrażeniem. przykra przygoda z tym winem „ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Jak zrobić dobry bimber? Przygotujmy bimber z owoców. W pierwszym etapie musimy zadbać o owoce. Umyte zdrowe i dojrzałe owoce w miarę możliwości rozdrabniamy i umieszczamy w beczce 200L. Dodajemy rozpuszczony w wodzie cukier. Uzupełniamy, beczkę wodą tak by znalazło się jeszcze miejsce na matkę drożdżową (około 5L). Już po kilku godzinach obserwujemy intensywnie pracujący zacier. Celowo nie podaję ilości cukru, bo zależy ona od owoców, jakie używamy do produkcji bimbru. Jeżeli użyjemy, słodkich owoców ( śliwki, truskawki, winogrona) powinniśmy dodać mniej cukru. Jeżeli użyjemy kwaśnych owoców – ilość ta może być nieco większa (porzeczka, jabłka). Mijają kolejne trzy tygodnie zacier, powinien już wypracować. Odlewam około pół szklanki zacieru, by spróbować czy nie jest słodki. To bardzo ważne, żeby zacier był wytrawny. Jeśli wyczuwalny słodki smak można, obserwować czy fermentacja dalej postępuje. Dajmy czas, by drożdże popracowały, zwiększając stężenie alkoholu. Jeśli mamy do czynienia ze źle obliczoną proporcją; dodaliśmy za dużo cukru – fermentacja ustała. Można dodać wody z drożdżami z nadzieją, że przywrócimy ten proces. Nie przejmujemy się na tym etapie mocą. Nie stracimy w ten sposób ani kropli alkoholu, zmniejszymy tylko jego stężenie. To opcja dla cierpliwych – można, jeszcze przegotować słodki zacier, polecam korzystać z aparatury bez refluksu. Zawartość naczynia (zacier) możemy przelewać do kotła i rozpocząć gotowanie. W moim przypadku są to cztery gotowania. Z każdej beczki 200L odlewam kolejno 50 litrów do kotła, z którego otrzymuję 10L. Bimbru o mocy 35-40%. Po przegotowaniu całej beczki 200L mam 45L 35-40% alkoholu. Podczas podgrzewania zacieru możemy użyć całej mocy kotła ( mój ma 3500 kWh ). W momencie, gdy zacier zaczyna, burzliwie wrzeć zmniejszam moc, tak aby utrzymać delikatne wrzenie. Obserwuje temperaturę chłodnicy, jeżeli korpus chłodnicy jest, ciepły odkręcam delikatnie zimną wodę zasilającą chłodnicę. Chodzi o utrzymanie jak najniższej temperatury wewnątrz chłodnicy. Innym sposobem sprawdzenia, czy skraplanie alkoholu w chłodnicy zachodzi, prawidłowo jest obserwacja temperatury alkoholu przy wylocie z chłodnicy, czyli tuż po skropleniu. Jeżeli na wylocie alkohol jest, wyczuwalnie ciepły należy – albo zmniejszyć moc kotła, albo odkręcić minimalnie wodę. Skraplanie parującego alkoholu jest podstawowym, zadaniem aparatury do bimbru. Mając na uwadze różne konstrukcje, wydajność, wielkość aparatury kontrolę nad tym procesem powinieneś mieć opanowaną. Aparatura – chłodnica do bimbru Musimy znaleźć złoty środek – ilość oparów powstałych w kotle podczas gotowania musi być skroplona na chłodnicy – w przeciwnym wypadku nieskroplony alkohol bezpowrotnie wyleci poza aparaturę. W pomieszczeniu czuć charakterystyczny zapach. Po wyregulowaniu procesu wrzenia z procesem chłodzenia obserwujemy moc. Dobra aparatura do bimbru powinna na samym początku gotowania uzyskiwać alkohol o mocy 80-85%. Jednak wraz z upływającym czasem moc obniża się ( uzupełniamy co jakiś czas probówkę tak, aby na bieżąco śledzić stężenie alkoholu). Ja gotuje bimber do momentu, kiedy wskaźnik pokazuje około 14-16%. Nie należy gotować dalej. Przypominam, zależy nam na wyrobie wysokiej jakości. Pierwsze gotowanie zwiększyło moc i oczyściło alkohol. W smaku czuć charakterystyczny smak użytych owoców. Nie jest to jeszcze koniec naszej pracy. Prawdziwy bimber musi mieć MOC. I tu ważna wskazówka – dokładnie myjemy kocioł przed drugim gotowaniem. Bimber z pierwszego gotowania umieszczam ponownie w kotle i doprowadzam do wrzenia. Postępuję zgodnie z zasadami, jakie towarzyszyły podczas pierwszego gotowa z tą różnicą, że zmieniają się stężenia alkoholu. Na samym początku aparatura daje alkohol o mocy nawet 90-95% !!! Kontrolując temperaturę chłodnicy i skroplonego alkoholu gotuję, bimber do momentu, w którym skropliny osiąga 14-16%. Na tym etapie kończymy gotowanie bimbru z owoców. Nie należy gotować po raz trzeci. Proces destylacji polega na oczyszczaniu i rozdzielaniu frakcji. Jeżeli przegotujemy jeszcze raz – bimber straci dużą część swoich walorów smakowych. Prawidłowo przeprowadzony proces pozwala na wyprodukowanie wysokiej jakości bimbru o mocy 70-75%. W smaku możemy wyczuć owoce oraz charakterystyczną dla młodego bimbru goryczkę. Bimber umieszczam w dokładnie umytym szklanym balonie na okres 2-3 tygodni. W tym czasie zmieni się smak charakterystyczna goryczka zanikania na korzyść smaku owoców. Możemy, rozcieńczyć bimber do 50% dolewając przegotowaną wodę. Po upływie 2-3 dni możemy przystąpić do degustacji. Aparatura do bimbru Mam nadzieję, że dowiedzieliście się jak zrobić bimber z owoców. Przepis na bimber lub raczej prezentowana metoda dotyczy wyrobu ze wszystkich owoców. Zachęcam, do eksperymentowania i dzielenia się swoimi wnioskami w komentarzach. Z mojej strony dodam – spożycie tak przygotowanego alkoholu nie powoduje kaca. Po wypiciu nawet na drugi dzień nie boli głowa, nie ma objawów, jakie towarzyszyłyby wypisu monopolu. Jedyne dolegliwości to uczucie picia – trochę suszy – szklanka chłodnego, orzeźwiającego napoju przywraca uśmiech na twarzy. Można nawet wbić klina 50ml, to działa lepiej. „Bimber zawsze będzie bimbrem, pędzić go można nawet z szaleju, pokrzywy, rybich łusek i starych sznurowadeł…”. Tak pokrótce wyjaśnił tajniki gorzelnictwa Zoltan Chivay, bohater jednej z powieści o Wiedźminie autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Zapewne miał rację, ponieważ okazuje się, że tak popularną w naszych rejonach geograficznych wódkę można wytwarzać nawet z mleka. Zdziwieni? Ale to prawda. Żeby było śmieszniej, nie odkryli tego ani Rosjanie, ani rozmiłowani w kumysie Mongołowie, tylko Kanadyjczycy. Z jednej strony nic tylko pogratulować, z drugiej – trochę wstyd, że my, Słowianie, na to nie wpadliśmy…„Cóż rzec tak na wstępie? Toż to szok!” – jak mawiał Kazimierz Pawlak, grany brawurowo przez Wacława Kowalskiego w popularnym filmie „Sami swoi”. Żeby tak wódkę z mleka upędzić!? Żarty żartami, ale zapewne wiele osób, które czytają teraz ten tekst, jest zdziwionych tak samo jak my. Owszem, dwa lata temu pisaliśmy o Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Oleśnie, gdzie po wielu administracyjnych perturbacjach udało się w końcu wprowadzić do sprzedaży Śmietankówkę Oleską, mocny likier, bazujący w dużej mierze na śmietanie. Tylko że w Oleśnie mleko było jednym ze składników, podczas gdy u Kanadyjczyków stanowi, można by rzec, esencję produktu końcowego. Skąd zatem ten, jakkolwiek by patrzeć, ciekawy pomysł, którego wizytówką jest „Ania z Zielonego Wzgórza”, formacja Królewska Konna w charakterystycznych czerwonych kurtach i kapeluszach i Justin Bieber? Pewnie stąd, że Justina Biebera długo słuchać się nie da, zwłaszcza na trzeźwo…Budynek destylarni zachwyca prostotą i nowoczesnościąTo, co zostaje z mleka…Na pomysł wyprodukowania wódki z mleka wpadł Omid McDonald z Almonte w prowincji Ontario, założyciel Dairy Distillery, który od kilku lat pracuje nad swoim flagowym wysokoprocentowym dziełem, nazwanym Vodkow. Według McDonalda wódka zrobiona z mleka krowiego wygląda i smakuje jak każda inna wódka, z tą różnicą, że nie pali w przełyku, ma słodki zapach i karmelową nutę.– Możesz ją mieszać ze wszystkimi swoimi ulubionymi koktajlami – zapewnia Omid. – Ale ludzie nam mówią, że dobrze jest ją popijać samą, co jest dość rzadkie w przypadku na stworzenie marki Vodkow zrodziła się z rozmowy McDonalda z Nealem McCartenem, kuzynem jego żony, który dorastał na farmie mlecznej swojego wuja i który wspomniał, że mleko odtłuszczone jest marnowane z powodu nadmiernej produkcji i utylizowania niepożądanych składników. Właśnie w nich założyciel Dairy Distillery zobaczył gorzelniany się, że Vodkow jest wytwarzana z permeatu mleka, a nie ze skrobi zbóż czy ziemniaków, jak tradycyjna wódka. Permeat jest produktem ubocznym ultrafiltrowanego mleka, bogatym w laktozę (cukier mleczny), powstałym podczas procesu produkcji lodów, sera i masła. Fermentowany jest za pomocą specjalnych drożdży w celu wytworzenia alkoholu. Pochodzi z największej kanadyjskiej mleczarni w Winchester w prowincji Ontario, która produkuje ponad 100 tys. litrów przesączu dziennie. Większość permeatu jest wysyłana do komór fermentacyjnych i tam utylizowana. Do wyprodukowania jednej butelki Vodkowa potrzeba 3,6 kg permeatu mleka (215 g na porcję 1,5 uncji). Aby wytworzyć z niego alkohol, Omid McDonald podjął współpracę z Wydziałem Biologii Uniwersytetu w Ottawie. Chodziło o to, aby dobrać jak najlepszy gatunek drożdży absorbujących laktozę. Kiedy udało się to osiągnąć, prace nad mleczną wódką ruszyły z permeat mleka staje się dziś problemem zarówno środowiskowym, jak i finansowym, ponieważ rolnicy muszą płacić za jego bezpieczną utylizację. Wykorzystanie go w procesie gorzelniczym może tę sytuację rozwiązać z korzyścią dla obydwu produkt, czyli Vodkow – wódka na bazie mlekaW trosce o środowiskoTrzeba przyznać, że Dairy Distillery bardzo dba o środowisko naturalne. Na stronie internetowej gorzelni czytamy, że przygotowanie wódki z permeatu mleka jest bardziej wydajne, niż przy użyciu tradycyjnych składników. Tradycyjną produkcję wódki rozpoczyna się od przetworzenia na cukier skrobi ze zbóż lub ziemniaków. Dairy Distillery pomija ten energochłonny i wymagający wody etap, ponieważ permeat mleka jest dostarczany do gorzelni w postaci płynnej, autorskie drożdże zaś mogą rozpocząć bezpośrednią fermentację laktozy. Znacznie ogranicza to zarówno zużycie energii, jak i czas produkcji, dzięki czemu innowacyjny proces jest przyjazny dla środowiska. Podczas produkcji Vodkowa zwrócono także uwagę na kwestie śladu węglowego. Gorzelnia przeprowadziła analizę cyklu produkcyjnego od początku do produktu finalnego, zgodnie z normą ISO 14021. Uwzględniono węgiel (CO2e) związany ze wszystkimi aspektami tego procesu. Oszacowano, że Dairy Distillery produkuje 1,56 kg eCO2 na butelkę Vodkowa (48,4 t w 2019 r.). Gorzelnia z Almonte jest jednym z nielicznych zakładów tego typu w Kanadzie, które publikują ocenę emisji dwutlenku węgla. Poczyniono również starania, aby opakowania, w których sprzedawany jest trunek, były dostosowane w jak największym stopniu do wymogów środowiskowych.– Ponieważ ślad węglowy jest proporcjonalny do wagi butelki, a butelka wódki Vodkow waży średnio o 50% mniej niż inne szklane butelki wódki, nasz ślad węglowy jest mniejszy niż innych wódek – informują przedstawiciele Dairy Distillery. – Lżejsza butelka oznacza również, że mniej szkła trafia na wysypiska lub do zakładów recyklingu. Jeśli chodzi o butelkę Vodkowa, na pewno mniej znaczy więcej!Jak widać, założyciele tej zaskakującej gorzelni zadbali o wszystko, za co można ich tylko i za ile?Zajrzyjmy zatem do internetowego sklepu naszej mlecznej gorzelni i sprawdźmy, jak kształtują się ceny Vodkowa i czy są porównywalne z cenami klasycznych wódek. Za butelkę 250 ml zapłacimy 12 dolarów kanadyjskich, czyli według aktualnego średniego kursu tej waluty – około 35 złotych. Butelka o pojemności 750 ml będzie nas kosztować 32,95 dolarów (ok. 95 zł), a karton dwunastu takich butelek to wydatek 395,40 dolarów (ok. 1140 zł). W sprzedaży są również gotowe koktajle na bazie Vodkowa, soków owocowych i wody gazowanej w cenie 14 dolarów (ok. 40 zł). Tanio nie jest, ale trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z tzw. produktem kraftowym, czyli rzemieślniczym, jak popularne obecnie w Polsce piwa, które również są droższe niż te ogólnie dostępne. Co ciekawe, w ofercie gorzelni Dairy Distillery znajdujemy także żele dezynfekujące, co w obecnych czasach nie jest już szczególnym McDonald, właściciel tego mleczno-gorzelnianego interesu, podkreśla, że popularność Vodkowa stale rośnie. Trunek zbiera bardzo pochlebne recenzje wśród miłośników mocniejszych alkoholi, zwłaszcza że jest, podobno, o wiele zdrowszy niż klasyczne wódki. Poza tym ci, którzy nie tolerują laktozy, nie muszą się obawiać, gdy chcą „zaordynować” sobie setkę Vodkowa.– Drożdże rozszczepiają laktozę na jej podstawowe cukry, a następnie je pochłaniają – zaznacza McDonald. – Zatem w produkcie końcowym absolutnie nie ma laktozy!Pan Omid jednocześnie podkreśla, że wytwarzany przez niego produkt różni się od innych dostępnych na rynku, ale zachęca producentów mleka i gorzelników do pójścia w jego ślady. Jednocześnie zauważa, że bardzo wielu hodowców bydła mlecznego odczuwa presję z powodu umowy handlowej między Kanadą, Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem i taki mariaż mleczarstwa z gorzelnictwem mógłby być znaczącym źródłem dochodów dla producentów mleka.– Mamy nadzieję, że więcej osób zacznie wykorzystywać laktozę, która jest obecnie marnowana – komentuje Omid McDonald. – Dlatego uznamy to za pozytywne, jeśli inni ludzie również zaczną eksperymentować z napojami spirytusowymi na bazie mleka i pójdą w nasze Wydaje mi się, że bardzo. Jakkolwiek by patrzeć, jako naród możemy się naprawdę szczycić wielowiekowymi tradycjami, zarówno w mlecznej produkcji, jak i w pędzeniu wszelakich trunków. Może czas spróbować czegoś innego niż Wyborowa, Żubrówka czy legendarny już Duch Puszczy. Bo ja, proszę Państwa, taką rodzimą wódkę na mleku bym pił. I pewnie nie tylko ja. Zatem naprzód! Do odważnych świat należy! Omid McDonald i Neal McCarten – dumni twórcy gorzelni Dairy Distillery i marki Vodkow Wiele rzeczy na świecie nas zaskakuje. Ta informacja jest zapewne jedną z nich, bo kto by się spodziewał, że będziemy pić wegańskie mleko z… marka mleczarska DUG z siedzibą w Szwecji promuje pierwsze na świecie mleko roślinne wyprodukowane na bazie ziemniaków. Nowe, opatentowane rozwiązanie, wg producenta, jest kremowe, dobrze się pieni i wszechstronne w zastosowaniu. Firma oferuje produkt w trzech smakach, określanych jako: Barista, Unsweetened i uzyskany na bazie ziemniaków zawiera także białko grochu, maltodekstrynę, błonnik z cykorii, olej rzepakowy i naturalne aromaty. Jest również wzbogacony witaminami, w tym D, B12 i kwasem foliowym. Wszystkie wprowadzone na rynek smaki nie zawierają laktozy, soi, glutenu i orzechów, co wyróżnia je spośród innych rodzajów mleka wegańskiego. Działa jak tradycyjne mleko pochodzenia zwierzęcego i można go używać do gotowania, pieczenia, a nawet tworzenia pianki do kawy latte. Mleko ziemniaczane tej marki charakteryzuje się bardzo niskim śladem węglowym, szacowanym na około 0,27 t do 0,31 kg CO2e/kg. Potrzebuje również znacznie mniej areału, w tym połowy ilości owsa potrzebnego do uprawy i produkcji alternatywnego mleka roślinnego pozyskiwanego z owsa. Z kolei pod względem zużycia wody, Dug zużywa jej 56 razy mniej niż mleko migdałowe. [bie; źródło: potato-news] Brytyjski producent mleka, Jason Barber, postanowił, że zrobi ją z mleka swoich 250 krów. Jak informuje zainspirował się filmem dokumentalnym o mieszkańcach Syberii robiących wódkę z mleka i po trzech latach prób osiągnął zamierzony efekt. Z twarogu uzyskanego z mleka robi ser, a serwatkę poddaje się procesowi fermentacji przy wykorzystaniu specjalnych drożdży, które przekształcają cukier mleczny w alkohol. Uzyskany półprodukt jest następnie destylowany, mieszany, trzykrotnie filtrowany i wykańczany. Powstała wódka jest butelkowana ręcznie. W każdej partii produkowane jest ok. 3000 butelek o pojemności 0,7 l i 0,5 cieszy się pozytywną opinią i oferowana jest w wielu znanych restauracjach w Wielkiej Brytanii. Cena 0,7 l butelki wódki z mleka to ok. 27,85 GBP (w przeliczeniu 136 PLN). Według wielu źródeł produkt Jasona Barbera to pierwsza na świecie wódka z mleka krowiego, niektórzy koneserzy twierdzą jednak, że technologia robienia bimbru z serwatki znana była już w latach '80 na Białorusi, a nawet w Polsce - czytamy w

bimber z ziemniaków i mleka